Tag: znajomy

tańce

Beztroskie życie kuracjuszki. Sprawniejszy model .

Mogła bym napisać… Turnus mija a ja niczyja… ale bym skłamała. Znaczy nie to, że ktoś mnie posiadł… no co wy? Prawdą jest, że mam mnóstwo znajomych  gatunku męskiego. Doprawdy. Wystarczy mały uśmiech i już mam nowego kolegę. Andrzeja poznałam jak wieszałam pranie na balkonie. Ponieważ mieszkał wyżej pierwszy mnie zaczepił. I tak wymieniliśmy uwagi na temat naszego sanatorium a…

nago

Zabawa w ciuciubabkę. Sanatoryjne klimaty.

Dziś doszłam do wniosku, że miejscówka w recepcji jest jednak newralgiczna. Gro ludzi nowo poznanych kojarzy mnie właśnie stąd… – Aaaaa, to ta pani, co siedzi z laptopem przy wejściu. Prawdą jest że z laptopami nie siedzę jako jedyna, ale tylko ja siedziałam na krześle. Jak za karę. W końcu załapałam, że tuż za rogiem są kanapy a za kanapami…

aaaa

Iść w tango, czyli spisek czarującego staruszka.

Dziś będę obgadywać… aż mi pypeć na języku wyskoczy. To tak w pakiecie ze skwarką, która pomaleńku się zmniejsza. Jak dla mnie to o wiele za pomału, ale jak Martini napisała, że zobaczę się jeszcze z Dzikim Winkiem, to znikanie jakby się zatrzymało. Znaczy znów stresa mam. Ale przejdźmy do rzeczy. A raczej do obgadywania. Na pierwszy rzut pójdzie ….…