Tag: sanatorium

tort

Sieczka i karma. Ciasto kluczem do wyższej półki.

Nie wiem, co ze mną nie tak ? Bo niby w mym życiu dużo się dzieje dobrego i niekoniecznie dobrego, jednakże wszystko to, ginie w mrokach niepamięci, bo miast ogół zdarzeń mozolnie spisywać na blogowych łamach, śledzę kolejne sezony  naćpanych pielęgniarek amerykańskich, mordercy morderców i eleganckich polityków… też amerykańskich. Rzygam panoramicznie  tą amerykańską sieczką, lecz nie mogę się powstrzymać. O…

mustang

# Poradnik sanatoryjny z punktu widzenia umiarkowanie rozrywkowej kobiety.

Jak pamiętacie od dłuższego czasu miałam ambitny plan zamieszczenia na łamach bloga mego, poradnika dla kuracjuszki wybierającej się do sanatorium. Nie wiem jednak, czy potrafię skupić się na rzeczach ważnych i czy nie zapętlę się w różne inne pierdoły. Bo przekazać muszę dużo, co tam dużo, bardzo dużo różnych porad i wskazówek dla ” świeżynek ” wkraczających na drogę tychże…

rów

Stalowa wola w sanatoryjnym wydaniu. Powroty niekoniecznie wskazane.

O zgrozo. Dziś wazłam na wagę. Taaaaa. I po co mi to było ja się pytam? Teraz tylko chleb i woda… i to nie gazowana… mnie czeka.Taka terapia oczyszczająca przed świątecznym obżarstwem byłaby w sam raz. Niby nie tak dużo, bo tylko 4 kg, ale przecież im człowiek… dobra.. KOBIETA… starsza, tym trudniej zgubić nadmiar tego i tamtego. Co prawda…

zimnica

Członki z mego kółka. Sanatoryjna dyplomacja.

Czas biegnie nieubłaganie. Już tydzień minął jak rozbijam się po tutejszych gabinetach i parkietach. Mam materiał na potężną notę, ale nie wiem, czy m uda się opisać wszystko, co opisać bym chciała, Dobra. Nie traćmy czasu. Na początku chciałam się przyznać, że na własne życzenie zapisałam się na krioterapię. Dotarły do mnie słuchy, że ów zabieg dobrze działa na cellulit,…

woda

Szkoła pleców pod płaszczem wodnym. Dwunastu wybranych.

Oto siedzę sobie na korytarzu sanatoryjnym, piszę na komputerze stacjonarnym, a za plecami przetaczają się stada stęsknionych uzdrowienia rolników. Znaczy zero prywatności, ale kij tam. W sumie sumienie mnie gryzie już od czwartku, że miałam zdawać relację z mojego pobytu w tym szczególnym miejscu, a milczę jak kamień w studnię. Doprawdy miałam  nadzieję na dobry zasięg w pokoju. Zakupiłam blutucza……