Tag: problemy

deszcz

Dyżurny mechanik. Opanowanie, sztuką nabytą przez lata.

Dzisiejszy wpis poruszy problemy motoryzacyjne właścicielki tego oto bloga, która od pewnego czasu WRESZCIE pomyka do pracy SWOJĄ Rakietą. Taaaa. Po takiej przerwie  mam wreszcie materiał na obszerny wpis, lecz ostrzegam, będzie dość monotematycznie. Aby wszystko miało sens, muszę cofnąć się  do listopada ubiegłego roku. Otóż w tym właśnie czasie do zmotoryzowanej rodziny Conska zawitała Andżela. Stało się to dość…

pupa

Z ręką w państwowym nocniku. Dupny wpis o tym i tamtym.

Idąc w kierunku słusznym i właściwym… bo jakże by inaczej, wszak kto nie idzie do przodu, to się cofa… założyłam sobie konto internetowe. I nie powiem. Na początku bardzo dobrze mi szło. Aż się sobie dziwiłam, że tak łatwo ogarnęłam wszystkie wytyczne. Ale oto dziś, naszło mnie jakieś zaćmienie, no i teraz muszę skontaktować się ze swoim bankiem. A to…

feniks

Feniks z Pegazem w Stajni Augiasza.

Dotarło do mnie, że sztukę myślenia pozytywnego posiadłam w stopniu mistrzowskim.  I choć niejednokrotnie ,Małż mój Sceptyk Do Wyrzygu ( a przypominam zebranym, że urodził się w czepku na głowie, więc jakby powinien wierzyć w szczęście swoje niewyczerpalne) sprowadza mnie do parteru dość gwałtownie i spala mnie swoim apokaliptycznymi wizjami,  ja niczym ów Feniks  odradzam się  z popiołów. I zaraz…