Tag: koleżanka

ponczo

Fruwające ponczo. Troska prawie że matczyna.

Dzisiejszy wpis poświęcę ponczu, które to odegrało kluczową rolę w tej historii. Dla niewtajemniczonych dodam, że jest to taki obszerny kawał materiału, zszyty na bokach. W opisywanej historii jest ono uszyte z grubej froty i wdziewane  po kąpielach, a należy do Pani B. W sumie jest bardzo praktyczne, bo zamiast wycierać ciało ręcznikiem, wdziewa się ponczo na głowę i będąc…

pokój

Blogosfera wyrocznią.Casting czy łut szczęścia?

Dziś zacznę od apelu do wszystkich, którym na moim blogowym życiu, choć trochę zależy. Na was zrzucam decyzję, bo sama jakoś nie mogę postanowić. Zamieszczać czy nie zamieszczać? A jeżeli już, to czy takie, czy też zupełnie inne? A jeżeli inne, to jakie? I na co szczególnie położyć nacisk? Czy na to, na co położyłam, czy też na coś zupełnie…

ty i ja

Zero siedemset zgłoś się cz.1. Coś się zaczyna i coś się kończy.

ciąg dalszy ………poprzedniej historii …….. -Dzień dobry, czy mogę rozmawiać z Janem? - męski głos brzmiał niezwykle ciepło. - Męża nie ma w domu. Proszę dzwonić na komórkę - starała się być uprzejma. - Ale właśnie próbuję  do niego się dodzwonić, lecz bez skutku. Zmieniłem numer, więc może z tego powodu nie odbiera ? - W takim razie, może mi się uda. Mam coś przekazać ? …