Tag: historia

ściana

Na poważnie w mało poważnym dniu. Ściana w roli głównej.

Liżę rany. Coś tak myślę, że jeszcze długo mi to zajmie, bo jakoś nie mogę się przyzwyczaić do przegranej. Z Małża wylazła natura Prezesa Ka. Żadne argumenty do niego nie docierały, że .. lepiej poczekać, bo przecież małą łyżką też można się najeść… że… teraz nie potrzebujemy takiej gotówki … że… leży niech leży, jeść nie prosi. I takie tam…

styl

Ulotna magia miejsca. Wspomnienia pewnego Impulsu.

Za oknem deszcz i zimnica. A czyż się  lato nie zaczęło? Ech. Jakaś taka nostalgia mnie naszła zupełnie nie letnia. Czas nie leci, lecz pędzi i trzeba za nim nadążyć. Ale dziś się zatrzymałam. Wbrew wszystkiemu. I wspominałam o swoim wirtualnym życiu. Ile to ja godzin spędziłam przed monitorem i klawiaturą, śledząc życie innych i opisując swoje. Czy dziś mogę…