Tag: burza

aampli

Amplituda życiowa. Drugie imię pierwszej żony.

A jednak pierwszy kwietnia w tym roku zrobił mnie w jajo, gdyż albowiem śliczna pogoda, która wówczas trwała, dawała nadzieję na totalne ocieplenie. Naładowana prima aprillisową witaminą D, dostałam takiego pałera, że powynosiłam wszystkie znienawidzone, zimowe okrycia, barchany i takietam.O! o! o! conskowa naiwności! Zaraz potem, przez kolejne kilkadziesiąt dni, budziłam się z ręką w nocniku, albowiem zasypiałam z wiarą,…

indianie

Burzowe klimaty. Chcieć to nie zawsze znaczy móc.

HEROICZNE ZMAGANIA. Piątek, 3 sierpnia 2012 (21:22) Autor: constans Tak mnie wciągnął ten klimat Indiańskiego Lata, bo przecież NIE DA SIĘ nie patrzeć na ściany, że czuję się jak indiańska squo. A na dodatek wstaję o wschodzie słońca. Codziennie o 4.32. Ale nie po to aby rozpalić ogień i zagrzać strawę. Niiiieeeniee. Po prostu mucha mnie zawsze budzi. Nie ta sama. No skąd.Ciągle nowa. Tak myślę. W końcu zawsze…

burza

Burza stulecia. Międzynarodowa przygoda 3.

…….. ciąg dalszy poprzedniej historii ………………… Konstancja przez resztę dnia nie mogła się na niczym skupić. Kiedy Anka przyszła  na kawę i codzienne plotki, wymówiła się migreną. Wieczór nadchodził nieubłaganie, a ona ciągle nie miała pewności czy powinna zadzwonić. – A może znów ucieknie jak przed Serafinem, albo się rozczaruje jak z Hieronimem? Wiedziała jednak, że jak nie zadzwoni będzie miała do siebie…