Author: consek

tort

Sieczka i karma. Ciasto kluczem do wyższej półki.

Nie wiem, co ze mną nie tak ? Bo niby w mym życiu dużo się dzieje dobrego i niekoniecznie dobrego, jednakże wszystko to, ginie w mrokach niepamięci, bo miast ogół zdarzeń mozolnie spisywać na blogowych łamach, śledzę kolejne sezony  naćpanych pielęgniarek amerykańskich, mordercy morderców i eleganckich polityków… też amerykańskich. Rzygam panoramicznie  tą amerykańską sieczką, lecz nie mogę się powstrzymać. O…

leśna

Wiekowy senior. Jazda bez trzymanki.

Boże, od czego by tu zacząć. Może od dnia siódmego. Znaczy niedzieli. Bo właśnie wówczas zeszłam na zawał 11 razy. Dlaczego, aż jedenaści? Bo tyle było nieodebranych połączeń ze szpitala, w którym ulokowałam mojego tatusia lat 83. Wiem, że zaczynam od dupy strony, ale czasami trzeba sobie urozmaicić wstęp i budować napięcie. Jeszcze na marginesie dodam, iż napięcia ostatnio u…

pobrane

Srał to kot. Rodzaje budowy według królika doświadczalnego.

Nawet nie pytajcie, gdzie mnie wcięło. Wszelkie tłumaczenia byłyby próbą zachowania twarzy… a w obecnej sytuacji nie wiem, czy akurat to stwierdzenie ma sens. Jednak zanim zagłębię się w temacie mojego wyglądu, otrę się o inne aspekty poza blogowego życia. Otóż, w kwestii kociąt, muszę donieść, że rosną jak na drożdżach. Przyznaję, miałam ambitny plan zamieszczenia filmików, z pierwszych prób…

deszcz

Dyżurny mechanik. Opanowanie, sztuką nabytą przez lata.

Dzisiejszy wpis poruszy problemy motoryzacyjne właścicielki tego oto bloga, która od pewnego czasu WRESZCIE pomyka do pracy SWOJĄ Rakietą. Taaaa. Po takiej przerwie  mam wreszcie materiał na obszerny wpis, lecz ostrzegam, będzie dość monotematycznie. Aby wszystko miało sens, muszę cofnąć się  do listopada ubiegłego roku. Otóż w tym właśnie czasie do zmotoryzowanej rodziny Conska zawitała Andżela. Stało się to dość…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Matka karmiąca. Śmiertelna pułapka.

Ten wpis miał być zupełnie o czym innym, lecz życie zweryfikowało moje plany. Oto zostałam matką karmiącą. Nagle. I jest mi bardzo nie halo. Będę musiała co trzy godziny karmić dwa maluszki. Już mam pierwsze trzy karmienia za sobą. Co prawda  już kiedyś przez to przechodziłam, ale wówczas byłam młodsza i o wiele cierpliwsza. A tak bym chciała, aby nie…