Kto by się tym przejmował..

"To czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowie-dziach. To czy jest mądry, po pytaniach."- Naguib Mahfouz

ściana

Na poważnie w mało poważnym dniu. Ściana w roli głównej.

Liżę rany. Coś tak myślę, że jeszcze długo mi to zajmie, bo jakoś nie mogę się przyzwyczaić do przegranej. Z Małża wylazła natura Prezesa Ka. Żadne argumenty do niego nie docierały, że .. lepiej poczekać, bo przecież małą łyżką też można się najeść… że… teraz nie potrzebujemy takiej gotówki … że… leży niech leży, jeść nie prosi. I takie tam…

grabie

Zaskakujący koniec lutego. Lekka ręka, ciężka noga.

Gdyby ktoś mi powiedział, że ostatni dzień lutego, spędzę tak jak właśnie go spędziłam, to bym popukała się w czoło. Dlatego też muszę, po prostu muszę, napisać o tym, bo kto wie, czy taki czas się jeszcze kiedykolwiek powtórzy? Przynajmniej w moim życiu, wszak młodsza nie będę. Dziś wzięłam dzień wolny. Przeznaczyłam go na zrobienie badań podstawowych, potrzebnych do złożenia…

tęcza

Luty, napięcia i nawilżania typu różnego. Czas na zmiany.

Luty mija pod znakiem napięcia, wszelkiego. Z konkursu nie zadzwonili i już raczej się nie dodzwonią. Otóż, komórka moja osobista wysunęła się z kieszeni i wpadła  w kałużę podczas wysiadania z rakiety. Szybciutko ją wyciągnęłam, lecz niestety była wodoszczelna inaczej. Inaczej,gdyż wody wpuszczonej do środka, nie wypuściła, o czym dowiedziałam się nieco później. Mam nadzieję, że nie za późno. Teraz…

zenek

„Przez twe oczy zielone ” mam nerwy rozszczepione. Peany na cześć.

Wszystko zaczęło się dość niewinnie, tuż przed świętami. Ot, stałam w długaśnej kolejce do kasy w naszym spożywczaku i patrzyłam na otaczającą mnie rzeczywistość. Wzrok mój nieco dłużej zatrzymał się na przeciwległej ścianie, gdzie naklejone były aktualne promocje, jakieś regulaminy,przepisy bhp i inne duperele. Pewnie nic by się nie zdarzyło, ale właśnie tuż przede mną skończyła się taśma w kasie…